Kontakt
Aktualności
Przeglądasz ofertę kremów do twarzy, czytasz opis, zapoznajesz się ze składem… Myślisz, że to jest dokładnie to, czego potrzebuje twoja skóra. Nagle jednak wzrok pada na opakowanie, na którym znajduje się informacja: 40+, 50+, 60+... Co wówczas zrobić? Jakie przyjąć kryterium wyboru?
Przeglądasz ofertę kremów do twarzy, czytasz opis, zapoznajesz się ze składem… Myślisz, że to jest dokładnie to, czego potrzebuje twoja skóra. Nagle jednak wzrok pada na opakowanie, na którym znajduje się informacja: 40+, 50+, 60+... Co wówczas zrobić? Jakie przyjąć kryterium wyboru?
Czy przedziały wiekowe sugerowane na opakowaniach kosmetyków to faktycznie istotne wytyczne czy może tylko sugestia? Przyjrzyjmy się wspólnie temu, jak czytać te oznaczenia, jak weryfikować potrzeby swojej skóry i czy można stosować krem “nie do swojego wieku”?
Na początku odczarujmy oznaczenia znajdujące się opakowaniach kosmetyków. Niektórzy producenci rzeczywiście umieszczają na nich konkretne wskazania wiekowe, takie jak 30+, 40+ czy 60+. Robią to przede wszystkim po to, by ułatwić nawigację w gąszczu produktów. Takie wskazówki opierają się na orientacyjnych, statystycznych potrzebach skóry w danym wieku:
kremy 20+/30+: zazwyczaj skupiają się na nawilżaniu, odżywianiu, dostarczaniu skórze cennych na tym etapie składników, np. antyoksydantów,
kremy 40+/50+: przeważnie mają za zadanie wspierać produkcję kolagenu i walczyć z utratą jędrności,
kremy 60+: skupiają się w dużej mierze na regeneracji bariery lipidowej, która z wiekiem staje się cieńsza.
W przypadku naszej skóry nie wszystko jednak przebiega zgodnie z ogólnymi wytycznymi, a zrozumienie indywidualnych potrzeb jest podstawą świadomej pielęgnacji. Możesz mieć 30 lat i cerę wymagającą regeneracji, albo mieć 50 lat i wciąż zmagać się z niedoskonałościami typowymi dla młodszych osób.
Przeczytaj też nasze porady: Jak świadomie dobierać kosmetyki.
Najważniejszą zasadą świadomej pielęgnacji jest słuchanie potrzeb skóry. Jeśli twoja cera jest szara, zmęczona i traci elastyczność, nie czekaj do chwili przekroczenia wskazanej granicy wiekowej, by sięgnąć po składniki regenerujące.
Jeśli czujesz, że obecny krem nie nawilża skóry wystarczająco i już po chwili staje się ona ściągnięta, to prawdopodobny znak, że potrzebujesz bogatszej formuły. Przykładem może być EVA DERMO przeciwzmarszczkowo-odżywczy krem-maska na noc. Choć stworzony z myślą o potrzebach skóry dojrzałej, będzie wybawieniem zawsze, gdy bariera hydrolipidowa wymaga silnego wsparcia i ukojenia.
Wiele kobiet po 40. roku życia wciąż boryka się z błyszczeniem w strefie T oraz niedoskonałościami. W ich przypadku cięższe kremy, tzw. 50+, mogłyby doprowadzić do zapychania porów. Właśnie dla takich osób powstała linia EVA DERMO SEB OFF.
Przeciwzmarszczkowy krem na dzień SEB OFF to rozwiązanie, które z jednej strony odpowiada na potrzeby starzenia, a jednocześnie normalizuje wydzielanie sebum. To dowód kolejny dowód na to, że ważniejszy od wieku jest typ cery.
Częstą obawą jest to, że stosując „zbyt mocny” krem, rozleniwimy skórę. To jeden z mitów kosmetycznych, które warto obalić! Skóra nie przestanie pracować i produkować własnych substancji tylko dlatego, że dostarczasz jej dobrych składników z zewnątrz.
Błędem może być natomiast niedopasowanie konsystencji. Zbyt lekki krem dla bardzo dojrzałej skóry po prostu nie zadziała – nie zapewni jej komfortu. Zbyt bogaty krem w przypadku młodej skóry zmagającej się np. z nadprodukcją sebum może spowodować pojawienie się niedoskonałości.
Istnieją potrzeby skórne, które w ogóle nie wiążą się z wiekiem. Widzimy to na przykład przy cerze naczynkowej. Jeśli zmagasz się z zaczerwienieniami i pękającymi naczynkami, priorytetem powinny być składniki wzmacniające, takie jak trokserutyna czy ekstrakt z kasztanowca.
W linii EVA DERMO RED OFF znajdziesz produkty, które łączą działanie przeciwzmarszczkowe z profilaktyką drobnych naczynek włosowatych. Przeciwzmarszczkowy krem na dzień RED OFF będzie świetnym wyborem zarówno dla 30-latki z tendencją do „pajączków”, jak i dla dojrzałej kobiety, która chce wyrównać koloryt cery.
Jak więc widzisz, aby znaleźć dobry krem do twarzy, zamiast patrzeć tylko na cyfry, zadaj sobie trzy pytania:
jaka jest główna potrzeba / główny problem, na który chcesz odpowiedzieć? (utrata jędrności, brak blasku, widoczne naczynka, a może niedoskonałości?)
jaki masz typ cery?
w jaki sposób skóra reaguje na obecną pielęgnację?
Jeśli znajdziesz produkt, który spełnia twoje oczekiwania, cyfra na opakowaniu staje się sprawą drugorzędną. Pielęgnacja ma być przyjemnością i wsparciem, a nie sztywnym zestawem reguł.
Tak, to bezpieczne. Oznaczenia wiekowe na kosmetykach są jedynie wskazówką, a nie nakazem. Najważniejsze jest dopasowanie składników aktywnych i konsystencji kremu do aktualnego stanu i potrzeb skóry.
Oczywiście. Jeśli 40-letnia skóra jest wyjątkowo sucha, wymaga regeneracji lub ma częsty kontakt z niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi (np. mróz, klimatyzacja), bogatsza formuła kremu 50+ może przynieśćznacznie lepsze efekty niż lżejszy produkt.
To zależy. Mogą być bardzo dobre, jeśli młodsza osoba ma cerę suchą lub odwodnioną. Warto jednak pamiętać, że kremy 50+ często mają gęstą, bogatą konsystencję. Osoby z cerą tłustą lub mieszaną powinny wybierać produkty o lżejszej formule, takie jak EVA DERMO SEB OFF, by uniknąć obciążenia skóry.
Tak. Procesy starzenia się skóry zaczynają się już po 25. roku życia (spadek produkcji kolagenu). Stosowanie produktów przeciwzmarszczkowych (np. z kwasem hialuronowym czy antyoksydantami) w wieku 30 lat to doskonała profilaktyka, która pozwoli zachować jędrność skóry na dłużej.